Komentarz do sondażu w WP

Zastanawiające są jednak wyniki dotyczące struktury płci entuzjastów protestu. Okazuje się, że na pytanie „Czy w obecnej sytuacji epidemicznej protesty powinny dalej trwać?” pozytywnie odpowiedziało 63 proc. mężczyzn i 58 proc. kobiet. O to skąd bierze się ta dysproporcja zapytaliśmy dr Adama Ostolskiego, socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego. Zauważył on, że odpowiedź na pytanie zadane w badaniach zależeć będzie od trzech czynników: stosunku do aborcji, oceny zagrożenia epidemią (lęku o siebie i bliskich) oraz postaw wobec ograniczeń wolności wprowadzanych w związku z epidemią.

– Różnica między poparciem dla dalszych protestów wśród kobiet i mężczyzn nie jest duża, ale biorąc pod uwagę, że poparcie dla Czarnego Protestu w 2016 r. było wśród kobiet o 8 punktów proc. wyższe niż wśród mężczyzn (CBOS, listopad 2016), to jest to ciekawy wynik. Prawdopodobne wyjaśnienie to większy poziom obaw o siebie i bliskich w związku z ryzykiem zakażania koronawirusem – mówi Ostolski.

Link do artykułu