KP: O wolności akademickiej

Dr Adam Ostolski skomentował propozycje „Pakietu Wolności Akademickiej”, ogłoszonego przez ministra nauki, w wypowiedziach w artykule Pauliny Januszewskiej w Krytyce Politycznej 11 grudnia 2020.

Samo określenie „pakiet wolnościowy” jest mylące. Tworzy zasłonę dymną wokół nowelizacji, żeby pokazać, że ona jest wolnościowa i chroni pracowników, nauczycieli akademickich, podczas gdy istotą jest kontrola prewencyjna postępowań dyscyplinarnych przez Ministerstwo Nauki.

[…]

Na poziomie wartości takich jak wolność nauki, w tym także wolność światopoglądowa i wolność słowa naukowca, propozycje ministra oczywiście brzmią dobrze, bo przecież wszyscy jesteśmy za wolnością. Trzeba jednak pamiętać, że wprawdzie w systemie praw człowieka wolność słowa jest wartością ważną i fundamentalną, ale przecież nieabsolutną. Musi być więc regulowana i mieć granice wyznaczane przez wolność, godność i dobra osobiste innych osób – tłumaczy dr Adam Ostolski i dodaje, że nie ma lepszego sposobu na obronę tych swobód na uczelni niż pozostawienie związanych z nią kontrowersji społeczności akademickiej. – Przywiązanemu do konserwatyzmu ministrowi przypomnę tylko, że tradycja autonomii uniwersytetu sięga bulli Parens scientiarum papieża Grzegorza IX z 1231 roku.

Link do całego tekstu